Szybka nawigacja

Upodobania filmowe najmłodszych

Data publikacji: środa 02 czerwca 2010
Autor: Marek Sokołowski Publikacje autora Drukuj publikację {PDF=Zapisz jako plik pdf publikację^plugin:content.142}
Dział: Media w rodzinie > Telewizja
Odsłon: 2829

Masowe uczestnictwo dzieci i młodzieży w odbiorze twórczości filmowej oraz możliwość wychowawczego oddziaływania filmu sprawiają, że konieczne jest roztoczenie opieki szkoły nad tymi kontaktami. Tylko w przypadku odpowiednio dobranego repertuaru można mówić o korzyściach wychowawczych.


Opieka ta może być maksymalnie owocna wówczas, jeżeli będzie opierać się na wiedzy o dziecku, a zarazem wiedzy o filmie. Istotne jest również to, w jaki specyficzny sposób dziecko rozumie film, reaguje nań emocjonalnie, kształtuje swoje upodobania filmowe. Istnieje jednak duża dysproporcja między rolą społeczną, jaką odgrywa film w epoce kultury audiowizualnej, między jego zasięgiem i siłą oddziaływania, a nauką zmierzającą do wykrycia i opisania prawidłowości, zasad, według których sztuka filmowa zdobywa popularność, wzbogaca i kształtuje uczucia, myśli i charakter odbiorców.


Powszechność filmów, docierających do współczesnego widza nie tylko za pośrednictwem kina, ale również telewizji i wideo, sprawia, że film jest sprzymierzeńcem wychowania. O tym, że sztuka filmowa w wychowaniu młodego człowieka może odegrać ważną rolę, pisze wielu pedagogów i psychologów. Zainteresowanie problemami filmu stale wzrasta, dziś już nie ulega wątpliwości, jak dużą rolę odgrywa film w rozwoju psychicznym dzieci, będąc zarazem jedną z najbardziej ulubionych dziecięcych rozrywek. Jest rzeczą oczywistą, że dzieci "żyją" kinem, że filmy stanowią dla nich niezwykle doniosłe źródło przeżyć, dostarczają wzorów, są zastępczym sposobem wyżywania się, mogą być formą ucieczki od rzeczywistości, dostarczają wiedzy o świecie i są podstawą tworzenia się nieraz fantastycznych wyobrażeń i mitów o innych krajach, epokach, wydarzeniach, kulturach i społeczeństwach.


Wśród wielu zagadnień dotyczących odbioru sztuki filmowej ważny dla pedagoga, a także filmowca, jest problem życzeń i upodobań filmowych dziecięcego widza. Poznanie życzeń i upodobań, różnic i podobieństw występujących w tym zakresie u różnych grup odbiorców, poznanie prawidłowości zachodzących tu przemian - to jedna z dróg wiodących do zgłębienia tajników psychiki człowieka, do zbadania jego osobowości. Znajomość tych prawidłowości i umiejętność ich wykorzystania jest konieczna w praktyce pedagogicznej. Jeżeli sięgamy po film, aby za jego pośrednictwem oddziaływać na wychowanków, wzbogacić ich o nowy zasób wiedzy, kształtować zasady postępowania, to nieodzowną rzeczą jest, żeby ten ładunek wychowawczy do nich dotarł.


W tym celu według Adama Kulika muszą być spełnione co najmniej dwa warunki:
1.możliwość zrozumienia filmu przez odbiorcę,
2.wzbudzenie przez film odpowiednich stanów emocjonalnych, wzbudzenie zainteresowania.


Kiedy pedagog chce skutecznie stosować film w swojej pracy wychowawczej, powinien wiedzieć, czego dzieci od filmu oczekują, jakiego rodzaju kino chciałyby oglądać. Wiedza ta w równym stopniu potrzebna jest również twórcom filmów dla dzieci - upodobania i życzenia dzieci stanowią bowiem istotny czynnik, którego w produkcji filmów przeznaczonych dla dzieci nie wolno ignorować. Modelową sytuacją byłby zatem stan, aby przekazując nowe treści, kształtując poprzez film wrażliwość estetyczną, liczyć się z istniejącymi życzeniami i upodobaniami dzieci i wszędzie, gdzie tylko to jest możliwe, nawiązywać do nich. Treści wychowawcze zawarte w filmie dotrą do dziecka, tylko wtedy, jeżeli film je zainteresuje, nie będzie dla niego nudny. Zatem psycholog, nauczyciel, filmowiec powinni być zainteresowani w poznaniu życzeń i upodobań dziecięcej widowni w stosunku do kina, jakie oferują jej dorośli.


Na temat wspomnianego zagadnienia w literaturze filmoznawczej i socjologicznej istnieje kilka cennych publikacji. Jednakże preferencje filmowe dziecięcej widowni wciąż się zmieniają, a wynika to z prostego faktu, iż wciąż przybywa nowych filmów adresowanych do niej. Pragnąc poznać upodobania filmowe dzieci obecnie uczących się w szkole, pozostających w drugiej fazie rozwoju umysłowego (10-12 lat), kiedy to język filmu jest już dla nich w miarę zrozumiały, Pracownia Filmowa WSP w Olsztynie przeprowadziła badania porównawcze w Szkole Podstawowej nr 12 w Olsztynie oraz Szkole Podstawowej w Mikołajkach. Dane statystyczne uzyskano z 90 ankiet. Podstawową techniką badawczą była ankieta, gdyż mimo dużego postępu w metodologii badań społecznych ankieta pozostaje nadal niezastąpionym narzędziem badawczym, które pozwala na szybkie zebranie dużej ilości materiałów rzeczowych. Ankiety, które przygotowano, były jednorazowe, bezimienne i pisemne, zawierały 16 pytań a badania przeprowadzono w maju 1994 roku.


Na pytanie pierwsze: "Czy lubisz oglądać filmy"? 100% ankietowanych odpowiedziało twierdząco. Wskazuje to na powszechność zainteresowań filmowych wśród 10-12-letnich dzieci. Przy pytaniu o preferencje gatunkowe wskazania były następujące:
•filmy przygodowe ogląda aż 48% badanych,
•filmy sensacyjne interesują 41% ankietowanych,
•komedie lubi 38% badanej populacji,
•filmy animowane to ulubiony gatunek 31% uczniów,
•filmy science-fiction podobają się 25% dzieci,
•bajki - 21%,
•filmy muzyczne - 13%,
•horrory ogląda - 11%,
•filmy walki (karate) - 8%,
•filmy wojenne - 4%,
•filmy dokumentalne - 2%,
•baśnie - tylko 1% ankietowanych.


Analizując odpowiedzi należy stwierdzić, iż zdumiewa tak niska pozycja baśni, przy czym dzieci doskonale odróżniają ją od bajki. Przyczyna tego stanu rzeczy? Najprawdopodobniej brak na rynku filmowym klasycznych baśni, które równie trudno dostępne są na taśmach wideo. Gdy nie sugerowano westernu jako gatunku filmowego, spytano jedynie, jakie inne gatunki filmowe lubisz oglądać - w odpowiedziach termin ten nie pojawił się wcale, nie było również wskazań na tego typu filmy w tytułach. Zjawisko to wskazuje na powolną śmierć westernu jako gatunku już historycznego, który - podobnie jak burleska filmowa - praktycznie nieobecny w kinie (sporadycznie w telewizji) nie jest znany dziecięcej widowni. Ale nie tylko jej, gdyż nawet dzieła w rodzaju "Tańczący z wilkami" nie są już w stanie przywrócić dawnej wielkości temu gatunkowi, który niegdyś fascynował.


W grupie ulubionych filmów największą popularnością cieszyły się następujące obrazy (wymienione według liczby wskazań): "Terminator", "Kochany urwis", "Kłopotliwe dziecko", "Beverly Hills", "Przyjaciel wesołego diabla", "Lwie serce", "Mała księżniczka", "Akademia policyjna", "Krwawy sport", "Komando", "Karate Tygrys", "Nie kończąca się opowieść", "Batman", "Pełna chata", "Ania z Zielonego Wzgórza", "Wejście smoka", "W pustyni i w puszczy", "Kopciuszek". Dalsze miejsca zajmowały: "Park jurajski", "Kochanie, powiększyłem dzieciaki", "Kevin sam w domu", "Pan Kleks w kosmosie", "Władca zwierząt", "Denis rozrabiaka".


Liczba wskazań (podano w sumie 122 tytuły) świadczy o dużej rozpiętości zainteresowań. Badania dowodzą, że większość ulubionych filmów pochodzi z kaset wideo i z telewizji. Brakowało filmów wyświetlanych w kinach, do których dzieci chodzą coraz rzadziej, gdyż powszechnie korzystają z usług wypożyczalni kaset wideo. Niepokojący jest również fakt, iż ogromna część wymienionych filmów to filmy nie dla dzieci.


W badaniach, poświęconych twórczości trzech polskich reżyserów filmów dla dzieci: Jerzego Łukaszewicza, Waldemara Dzikiego i Krzysztofa Gradowskiego, wymieniono tytuły ich dzieł adresowanych do najmłodszej widowni. I tak najwięcej dzieci, bo aż 91%; obejrzało "Pana Kleksa w kosmosie", "Przyjaciela wesołego diabła" widziało 63% badanych, a "Cudowne dziecko" 52%. Wszystkie trzy filmy widziało 36% badanych.
Filmy o panu Kleksie w kinie oglądało 15% badanych, w telewizji aż 90%, a na wideo 27%. Na pytanie, zawarte w ankiecie "Czy znałeś wcześniej książkę Jana Brzechwy o przygodach profesora Kleksa?" 76% badanych odpowiedziało twierdząco. Odwrotna sytuacja miała miejsce przed seansem filmu "Przyjaciel wesołego diabła". Książkę Kornela Makuszyńskiego przeczytało jedynie 8% ankietowanych, co wskazywałoby na większą popularność twórczości Brzechwy.


Z trzech wymienionych bohaterów filmowych największą popularnością cieszy się diabeł Piszczałka, gdyż lubi go 55% dzieci; 27% wybrało pana Kleksa, a 18% Piotrka. Najbardziej cenionymi cechami u bohaterów filmowych są: humor - ceni go 75% ankietowanych, odwaga - 67%, sprawność fizyczna - 38%, koleżeństwo - 33%, wiedza - 27%, złośliwość - 13%, lenistwo - 2%, a kłamstwo; prawdomówność, dobroć, serdeczność i spryt ceni 1%.


Na pytanie: "Czy w swoim życiu naśladujesz bohaterów filmowych?" 79% ankietowanych odpowiedziało tak, a 21% - nie. Dobre cechy naśladuje 41%, złe - 4%, a dobre i złe 33%. 21% ankietowanych nie udzieliło odpowiedzi na to pytanie w związku z negatywną odpowiedzią na pytanie poprzednie.


Klasyczny podział na dobrych i złych bohaterów w omawianych obrazach pozwalał dzieciom na wyrabianie w sobie pozytywnych wartości i unikanie negatywnych wzorów zachowań, gdyż filmowe "czarne charaktery" zostały przedstawione w sposób czytelny i zrozumiały dla młodych kinomanów. Jednakże uzyskane odpowiedzi wskazują, iż dzieci naśladują nie tylko dobre, ale i złe cechy bohaterów filmowych. Napawa optymizmem fakt, iż 88% rodziców ankietowanych dzieci ma czas oglądać ze swoimi pociechami filmy, jednakże już tylko 73% rodziców rozmawia ze swoimi dziećmi po obejrzeniu filmu (seansu). Aprzecież rozmowa czy też dyskusja nad filmem odgrywa ważną rolę w procesie rozwoju osobowości odbiorcy, pozwala głębiej przeżyć film. Poza tym dyskusja spełnia również inną ważną funkcję, pozwala bowiem przeanalizować bezwartościowe treści, zweryfikować je przez osobę dorosłą, bardziej przygotowaną do odbioru danego obrazu - propozycji filmowej, co w przyszłości powinno zaowocować świadomym uczestnictwem w procesie odbioru wartościowych dzieł X Muzy.


Bardzo niepokojącym zagadnieniem są dane wskazujące, iż wiele dzieci ogląda filmy przeznaczone dla widzów dorosłych (44%) i często mają na to przyzwolenie własnych rodziców(!). Większość badanych (88%) chciałaby jeszcze raz obejrzeć filmy, które były przedmiotem szczegółowych badań. Wszystkie trzy filmy chciałoby zobaczyć 33%, "Pana Kleksa w kosmosie" - 6%, "Cudowne dziecko" - 11%, "Przyjaciela wesołego diabła" 28%.


Powszechność twierdzących odpowiedzi (aż 82%) na pytanie: "Czy chciałbyś zagrać w filmie?" dowodzi, iż dzieci fascynują się kinem, przeżywają je emocjonalnie i marzą o tym, aby trafić na plan filmowy. Jedynie 16% nie chciałoby wystąpić przed kamerami, a tylko 2% nie udzieliło odpowiedzi na to pytanie.


Role, w których chciałyby zagrać dzieci, są bardzo różne i jest to materiał do analizy dla pedagogów, psychologów i socjologów edukacji, interesujących się współczesnymi przemianami, jakim podlegają dzieci żyjące w czasach audiowizji - dominacji obrazu nad słowem. Różnorodność propozycji jest imponująca. Oto przykłady ról, jakie odpowiadałyby dzieciom: kapryśnego dziecka, niewinnego zwierzątka, dobrej wróżki, czarownicy, która pomaga dzieciom, policjantki, samego siebie, bohatera, którego wszyscy lubią, dobrego człowieka, który ratuje komuś życie, tajnego detektywa. Ponadto dzieci chętnie widziałaby siebie jako: Anię z Zielonego Wzgórza, Nel, Zorro, karatekę (jak Bruce Lee), Rambo, sławną kobietę biznesu - Alexis.


Podsumowując wyniki badań jeszcze raz warto przypomnieć, iż szczególną rolę w rozwoju człowieka odgrywają jego zainteresowania i zamiłowania. Stanowią one kulturowe zaplecze każdego człowieka. Doprowadzenie wielkich, a zarazem trudnych wartości sztuki do wiadomości dzieci jest w dużej miecze zadaniem szkoły, w tym i nauczycieli. W tym celu należy zaznajamiać dzieci z językiem filmu, który daje możliwości wzbogacenia ich obszaru myślowego o nowy wymiar. Ale nie wszyscy przywykliśmy jeszcze do nowej sytuacji, stajemy często zdezorientowani wobec nowego sposobu komunikacji, takiego jak film, dzięki któremu świat zewnętrzny może przenikać do naszej świadomości bez jakiegokolwiek wstępnego przygotowania. Musimy oswoić się z tym procesem, gdyż obdarza on nas zdolnością "wizualnego myślenia".


Trud adaptacji w nowej sytuacji dominacji mediów audiowizualnych (telewizja, wideo) powinni ponosić w równym stopniu rodzice i wychowawcy. Należy pomagać dzieciom w wyborze filmów wartościowych, uczyć prawdziwej oceny i prowadzić dyskusję nad takimi filmami. Propozycje metodyczne w tym zakresie istnieją, należałoby po nie sięgnąć i nie bać się "lekcji z filmem". Jeżeli szkoła pragnie oddziaływać na całą osobowość ucznia (wobec ciągle wzrastającej tendencji do upowszechniania się i doskonalenia nowych technologii nauczania), to nie może pominąć w swojej pracy takiego sojusznika i atrakcyjnego medium, jakim jest film i jego siła oddziaływania.

Marek Sokołowski
WSP, Olsztyn

Artykuł pochodzi z portalu: Edukacja i dialog