Telewizja jako narzędzie manipulacji. Ujęcie problemu w wybranych filmach ostatniej dekady.

Data publikacji: piątek 28 marca 2008
Autor: Anna Korosadowicz Publikacje autora
Dział: Zagrożenia > Manipulacja
Komentarzy: 2
Odsłon: 13848
Brak oceny -

Dlaczego manipulacja?

"Manipulacje istnieją, odkąd istnieli ludzie próbujący wywierać wpływ na innych" [1], czyli tak naprawdę, od momentu powstania ludzkości w ogóle, ponieważ od kiedy istnieje człowiek, obecne są w jego życiu potrzeby i pragnienia związane z koniecznością ich zaspokojenia oraz realizacji przy pomocy innych osób. Dlatego też manipulacja silnie wiąże się z procesami komunikacji społecznej i interakcji.

Manipulacjom jesteśmy poddawani niemal na każdym kroku. Co więcej, niejednokrotnie sami stosujemy strategie manipulacyjne, aby osiągnąć własny cel. Większość z nas nie potrafi jednak nazwać tych procesów, stosując je najczęściej w oparciu o potocznie rozumianą intuicję. Dlatego też wiedza na temat strategii wywierania wpływu na ludzi może być niebezpieczną bronią w rękach nieodpowiedzialnych osób. Jej wykorzystanie stwarza możliwości potężnej indoktrynacji prowadzącej nawet do utraty tożsamości manipulowanego człowieka. Istnieje jednak druga strona medalu. Znajomość metod wywierania wpływu może także stać się skuteczną tarczą chroniącą przed takimi atakami. Z tych właśnie powodów wiedza na temat technik manipulacyjnych jest tak istotna.

Dlaczego telewizja jako narzędzie manipulacji?

Jak już zostało wspomniane wcześniej, manipulacja związana jest z procesami komunikacyjnymi. Nie można bowiem mówić o manipulacji czy wywieraniu jakiegokolwiek wpływu bez obecności schematu nadawca--> komunikat --> odbiorca. Medium, jakim jest telewizja stwarza bardzo specyficzne warunki sytuacji komunikacyjnej. "Odbiornik jest usytuowany w domu, stanowiąc część umeblowania; jest zawsze pod ręką" [2] a sam przekaz sprawia wrażenie bezpośredniości i realności [3]. Telewizja jest nieodłączną częścią życia współczesnego człowieka, obowiązkowym elementem obecnym w każdym domu. Mimo pojawienia się nowych środków przekazu, jak np. internet czy serwisy telefonii komórkowych, telewizja wciąż pełni rolę głównego "okna na świat". Dzięki wprowadzaniu coraz nowszych technologii telewizja wciąż ewoluuje obejmując swoim zasięgiem coraz więcej dziedzin ludzkiego życia. Telewizja, z resztą jak każde medium, może być nośnikiem manipulacji. Jednak ze względu na swoją specyfikę jest przekaźnikiem szczególnie niebezpiecznym. Jej obecność jest bowiem czymś naturalnym, a zatem, strategie wywierania wpływu zawarte w komunikacie mogą być całkowicie przeźroczyste i niezwykle trudne do zdemaskowania, a to przecież jeden z podstawowych warunków zaistnienia skutecznej manipulacji.

Nie jest tajemnicą, że telewizja to instytucja umożliwiająca zarobienie dużych pieniędzy. Dlatego niejednokrotnie trudno jest uciec przed pokusą zastosowania strategii manipulacyjnych w celu pomnożenia zysków. Telewizja kreuje więc nasze nowe potrzeby, reprodukuje schematy społeczne i dominującą ideologię, kreuje styl życia, komentuje wydarzenia, narzuca punkt widzenia. Stwarza pozory obiektywnego oglądu świata, jednocześnie czyniąc nas marionetkami sterowanymi przez wszystkich ludzi robiących za jej pomocą interesy, m.in. reklamodawców, producentów programów, właścicieli stacji telewizyjnych, polityków. Ofiarą takich manipulacji może stać się każdy widz nie posiadający wiedzy na temat strategii wywierania wpływu.

Dlaczego filmy ostatniego dziesięciolecia?

W przeciągu ostatniej dekady, począwszy od roku 1994, można zaobserwować ciekawe zjawisko w światowej kinematografii. Wtedy zaczęły pojawiać się filmy dotyczące problemu wpływu telewizji na ludzkie życie. Nie oznacza to, że wcześniej nie produkowano filmów o takiej tematyce. Oliver Stone, reżyser Urodzonych morderców, filmu, który zapoczątkował trend mówienia, czy wręcz "krzyczenia" o manipulacji, wykorzystywał ten temat w swojej wcześniejszej twórczości, m.in. w filmach Salvador (1985) czy The Doors (1991) portretując nie tyle postać Jima Morrisona, co sam jej publiczny wizerunek wykreowany przez media.

Lata 1998-2001 można uznać za apogeum, jeśli chodzi o liczbę tego typu produkcji. Na przestrzeni tych 3 lat powstała większość filmów, które stały się przedmiotem mojego zainteresowania. Nasuwa się pytanie, dlaczego właśnie w tym okresie nastąpiło wzmożone zainteresowanie tym tematem wśród twórców filmowych? Ostatnie dziesięciolecie, to czas bardzo prężnego rozwoju telewizji. Zaczęły pojawiać się nowe typy programów. Co więcej, wciąż ewoluują już istniejące gatunki, a sytuacja odbiorcza coraz bardziej nastawiona jest na interakcję, dlatego problem manipulacji telewizji znalazł swoje naturalne ujście w procesie artystycznej ekspresji twórców filmowych. Od roku 1994, czyli daty produkcji Urodzonych morderców Olivera Stone'a, filmy poświęcone tej tematyce zaczęły się pojawiać niemal rokrocznie.

Dokonałam selekcji tytułów, które uznałam za reprezentatywne dla tematu telewizyjnej manipulacji oraz za istotne ze względu na przedstawienie tematu z różnych punktów widzenia. Szczegółowej analizie poddam dwa tytuły: Urodzeni mordercy oraz Truman Show jako poruszające najbardziej drażliwe tematy i odwołujące się do strategii manipulacyjnych przekraczających wszelkie dopuszczalne granice etyczne.

Jednakże filmów odwołujących się do problemu manipulacji powstało w ostatnim dziesięcioleciu dużo więcej. Przeglądu pozostałych tytułów dokonam w końcowej części mojej pracy.

Czym jest manipulacja?

Pojęcie manipulacji w rozumieniu potocznym nacechowane jest raczej negatywnymi skojarzeniami [4]. Oszukaństwo, kanciarstwo, gierki machinacje, matactwo, intryganctwo [5], to tylko niektóre z synonimów, które można odnaleźć w słowniku. Podjęcie próby zdefiniowania pojęcia nastręczać więc może niemałych problemów. Oto, co mówi na ten temat literatura fachowa, którą przytacza Tomasz Witkowski w książce Psycho-manipulacje.

Manipulacja to "mechanizmy, które uruchamiają procesy pozwalające na kontrolowanie twoich myśli, sterowanie emocjami czy działaniami (...) Manipulacja jest formą zamierzonego wywierania wpływu na drugą osobę czy grupę w taki sposób, aby podejmowała ona - nie zdając sobie z tego sprawy - działania zaspokajające potrzeby manipulatora. Manipulować można treścią i sposobem przekazywanych informacji. Psychomanipulacja jest pojęciem węższym i odnosi się do takich mechanizmów wywierania wpływu, które wykorzystują podstawowe reguły psychologiczne, sterujące przebiegiem postępowania" [6].

"Wpływ społeczny to oddziaływanie, w wyniku którego jednostka, grupa czy jakaś inna instytucja wywołuje zmiany w sferze poznawczej, emocjonalnej lub/i behawioralnej człowieka. Wpływ społeczny może być świadomym, intencjonalnym zabiegiem, może on być także działaniem nieświadomym - dzieje się tak wtedy, gdy podmiot nie zdaje sobie sprawy z tego, że jego zachowanie wpływa na
sposób myślenia, emocje czy zachowanie drugiego człowieka" [7]. Manipulacja społeczna, to takie formy wpływu społecznego, które nie są dostępne świadomości osoby będącej jego celem [8]. Manipulacja jest więc "planowym, celowym działaniem, którego autorzy, wykorzystując wiedzę o mechanizmach społecznego zachowania ludzi, wywierają na nich pożądany wpływ w taki sposób, aby nie zdawali sobie oni sprawy z tego, że podlegają jakimkolwiek oddziaływaniom" [9].
Istotny jest także punkt widzenia samego Tomasza Witkowskiego. Twierdzi on, że aby zaistniała manipulacja, poza czynnikami, które wynikają z powyższych definicji, a są nimi świadomość manipulatora i ofiary, musi być spełniony jeszcze jeden warunek. Jest nim motyw lub innymi słowy interes, który skłania sprawcę do użycia strategii wywierania wpływu [10]. "Nie ma manipulacji, wpływu społecznego bez motywu działania" [11].

Klasyfikacja strategii manipulacyjnych

Podejmując próbę analizy filmów w oparciu o metodologię czerpiącą z psychologii wygodnie jest posłużyć się naukową klasyfikacją pojęć lub określoną teorią badawczą w celu usystematyzowania badanego materiału. Istnieje wiele możliwości wyboru spośród różnych metod. Ja postanowiłam posłużyć się podziałem zaproponowanym przez Tomasza Witkowskiego w książce „Psychomanipulacje”.

Tomasz Witkowski wyróżnia pięć kategorii manipulacji : manipulacje skoncentrowane na samoocenie, manipulacje wykorzystujące dysonans poznawczy, manipulacje emocjami, manipulacje poczuciem kontroli, manipulacje oparte na wrodzonych automatyzmach. Poświęca także uwagę mechanizmom przeciwstawiania się manipulacjom [12].

Dzieci telewizji - urodzeni mordercy?

Urodzeni mordercy to film, dzięki któremu manipulacja telewizyjna stała się częstą inspiracją dla reżyserów w ostatnim dziesięcioleciu. Stone rysuje przerażającą wizję rzeczywistości, gdzie maksyma "człowiek człowiekowi wilkiem" całkowicie się sprawdza. Reżyser czyni media odpowiedzialne za tę sytuację, a przede wszystkim telewizję, której wytwory przesycone są agresją i złem. Mickey i Mallory to para seryjnych zabójców, czy - jak sami każą się tytułować - masowych morderców, którzy przemierzając amerykańskie bezdroża mordują z zimną krwią i niemałą przyjemnością niemal każdego napotkanego człowieka. Ta dwójka bohaterów (antybohaterów) jest "znieczulona przez swoje środowisko, rodziców, wychowanie i przede wszystkim telewizję" [13]. Są oni produktami telewizyjnej manipulacji.

Od lat naukowcy prowadzą badania nad tym, czy oglądanie zachowań agresywnych w telewizji może przyczynić się do ich powielania w życiu. Okazuje się, że taki związek istnieje. Co więcej, proces asymilowania takich zachowań odbywa się właśnie na drodze manipulacji, której ofiarą staje się widz. Według badaczy wykorzystywana jest tu technika konformizmu informacyjnego. Konformizm, to jedna ze strategii manipulacyjnych skoncentrowana na samoocenie. Wiąże się ona z potrzebą akceptacji oraz strachem przed odmiennością. Ta słabość może zostać wykorzystana przez manipulatorów. Strategia ta stosowana jest często w manipulacjach grupami społecznymi, gdzie ludzie podporządkowują się większości. Konformizm informacyjny wynika bowiem z braku informacji, co powoduje chęć naśladowania większości. Człowiek zaczyna wtedy uznawać zachowanie otoczenia za własne. Wątek ten rozwija Robert Cialdini określając ten proces mianem społecznego dowodu słuszności. Ta zasada obowiązuje w szczególności przy określaniu, jakie postępowanie jest odpowiednie, a jakie nie [14]. "Uważamy jakieś zachowanie za poprawne o tyle, o ile widzimy innych, którzy tak właśnie się zachowują" [15]. Badania przeprowadzone przez Roberta Lieberta i Roberta Barona dowiodły, że grupa dzieci, którym pokazano program telewizyjny epatujący agresją wykazywała się znacznie większą agresją w kontaktach z grupą rówieśników, którzy obejrzeli tzw. film kontrolny (czyli pozbawiony agresji, w tym wypadku były to wyścigi konne) bez względu na płeć i kategorię wiekową badanych grup [16].

Bohaterowie Urodzonych morderców to przykład takich właśnie zmanipulowanych marionetek, których psychika została uformowana przez medialne wytwory telewizji przepełnione agresją. Oliver Stone obrazuje to w niezwykle sugestywny sposób. Już w jednym z pierwszych ujęć filmu, zanim jeszcze zobaczymy jakąkolwiek ludzką postać, na zbliżeniu widoczny jest telewizor i ręka zmieniająca kanały. To ujęcie ustanawiające, nie będące jednak wyznacznikiem materialnego miejsca akcji, ale myślowego motywu przewodniego. To element niezbędny dla rozwoju akcji, krótka wiadomość dla odbiorcy sugerująca sposób interpretacji tego, co za chwilę ukaże się jego oczom. Równie dobrze pierwsza scena mogłaby zacząć się kilka sekund później, kiedy widzimy że ręka zmieniająca programy należy do kelnerki obsługującej parę głównych bohaterów. Jednak Stone umieszcza telewizor w centrum uwagi już na samym początku, a pierwsze ludzkie twarze jakie oglądamy w filmie, widzimy właśnie na ekranie odbiornika. Posuwając się krok dalej w interpretacji tego ujęcia można dojść do wniosku, że to także informacja określająca parę głównych bohaterów, dla których większość ludzkich twarzy jakie mieli możliwość oglądać w pierwszych latach życia, pochodziła z ekranu telewizora. W dalszej części filmu dowiemy się przecież, że oboje pochodzą z patologicznych rodzin, można więc przypuszczać iż nikt nie poświęcał im w dzieciństwie uwagi. W takiej sytuacji jedynym wzorcem staje się telewizja.

Duże znaczenie ma również czołówka filmu, gdzie bohaterowie pędzą samochodem przez kolaż telewizyjnych obrazów, tak jakby tylko telewizyjna rzeczywistość była tą, w której naprawdę żyją. Z resztą z tymi obrazami mamy do czynienia na przestrzeni całego filmu. Raz widzimy je za oknem pokoju hotelowego, w którym nocują bohaterowie, innym razem są to krótkie wstawki montażowe przypominające swoją formą poetykę teledysku. Tempo następujących po sobie ujęć przywodzi na myśl zapping [17]. Wszystkie te obrazy mają jedną wspólną cechę, są przesycone przemocą, krwią, apokaliptyczną wizją świata. Z resztą, rzeczywistość, w której egzystują bohaterowie (tym razem ta "realna") jest lustrzanym odbiciem tych obrazów. Tyle samo krwi, tyle samo przemocy, zła i śmierci. Za pomocą tylnej projekcji reżyser szkicuje w czasie czołówki kłębiące się w umysłach postaci obrazy i emocje. Ostatnim elementem tej drogi i jednocześnie jedynym "rzeczywistym" jest pustynia, na której zatrzymuje się samochód. Czy przez to reżyser chce nam powiedzieć, że droga bohaterów prowadzi donikąd? A może chce zakomunikować nam prawdę o tym, że przed medialną manipulacją nie ma ucieczki i że jest ona wszechobecna. Jedynym miejscem, gdzie można od niej uciec jest paradoksalnie pustynia. Człowiek staje więc przed wyborem - wtopienia się w świat, którym rządzi przemoc i manipulacja albo ucieczka na metaforyczną pustynię na której nie ma... nic.

Stone opowiada o przeszłości bohaterów czerpiąc ze znanych gatunków telewizyjnych, czyniąc ich postaciami z sitcomu. W ten sposób kreśli historię dzieciństwa Mallory, wychowanej w rodzinie pozbawionej jakichkolwiek wartości, gdzie była molestowana przez swojego ojca. To znamienne, że właśnie na takiej drodze dowiadujemy się tych szczegółów. Zdarzenia te możemy interpretować przecież jako wspomnienia Mallory, a to, że jawią się w takiej właśnie formie, to kolejny dowód na to jak bardzo jej psychika została zmanipulowana przez telewizję. W takim sitcomie odnalazła prototyp swojej rodziny. Przy opisywaniu tego zjawiska niezbędne jest pojęcie ingracjacji, czyli techniki manipulacji skoncentrowanej na samoocenie polegającej na wkradaniu się w cudze łaski. Dowiedziono, że chętniej przebywamy z ludźmi podobnymi do nas. Są oni także bardziej wiarygodni. Mallory padła ofiarą telewizyjnego konformizmu odnajdując w postaciach z sitcomu swoją rodzinę i siebie, jednocześnie powielając ich agresywne zachowania w swoim życiu. Zabicie ojca i ucieczka z domu nie uwolniła jej od demona ojca, ponieważ naśladując przemoc, której była świadkiem w rzeczywistości telewizyjnej oraz w realnym życiu, w gruncie rzeczy stała się takim samym człowiekiem. Warto dodać, że agresja ojca także spowodowana jest telewizyjną manipulacją. W kilku ujęciach widzimy go zapatrzonego w telewizor, przerzucającego bezmyślnie kanały. Powstaje zatem błędne koło. Manipulacja rodzi agresję, agresja rodzi agresję i tak w nieskończoność, dopóki ktoś nie odważy się przerwać tego piekielnego cyklu.

Ktoś może zakwestionować tezę, że pokazywanie agresji w telewizji jest manipulacją twierdząc, iż jest działaniem neutralnym i bezcelowym. Oliver Stone obala taki punkt widzenia w swoim filmie. Jak już zostało wspomniane wcześniej, aby nazwać jakieś działanie manipulacją, muszą zostać spełnione trzy warunki. Dwa z nich, to motywacja (chęć osiągnięcia jakiegoś celu przez manipulatora) oraz wartość tego celu. Reżyser nie bez powodu wprowadza postać Wayne'a Gale'a, ambitnego dziennikarza i gwiazdy programu "American Maniacs" (Amerykańscy maniacy). Mickey i Mallory stają się bohaterami jego programu obok takich "sław" jak Charles Manson czy Ted Bundy i zdobywają wielką popularność wśród amerykańskiego społeczeństwa. Wywiad z Mickey'em reklamowany jest jako "Pierwszy dogłębny wywiad z najbardziej charyzmatycznym zabójcą w historii" [18]. Z paradokumentalnych zdjęć wyłania się obraz społeczeństwa zafascynowanego zbrodnią. "Zło fascynuje i zapewne może podsycać pomysły, by samemu takiego okrutnego czyny spróbować. Jak to powiedział taki młody morderca: Chciałem zobaczyć jak to jest, gdy się zabija" [19]. Widzimy transparenty "Zabij mnie Mickey", jeden z uczestników sondy ulicznej stwierdza "Gdybym był seryjnym zabójcą, byłbym Mickey i Mallory" [20]. "Media, to jedna z tych wielkich anonimowych sił, które wywierają ogromny wpływ na życie człowieka. One mogą zmieniać sposoby zachowania, system wartości, a nawet kształtować wzorce myślenia. Tymczasem dla telewizji ważne są masy. A człowiek? Cóż on znaczy? Niewiele" [21]. Kreowanie pary morderców na gwiazdy to czysta manipulacja. Cel? Degrengolada społeczeństwa, takim bowiem łatwiej jest manipulować, a to oznacza nic więcej jak po prostu pieniądze. Mickey i Mallory to starannie wykreowane produkty, przygotowywane do swej roli od najmłodszych lat, aby w końcu stać się kolejnym ogniwem łańcucha przemocy, którym telewizja będzie mogła nakarmić kolejne, jeszcze bardziej zepsute pokolenie. Zanim stali się mordercami, byli takimi samymi ludźmi, jak uczestnicy sondy ulicznej. Zafascynowani przemocą być może myśleli wtedy: "Gdybym był seryjnym mordercą, byłbym Charlesem Mansonem". Tak jak Mickey i Mallory naśladowali to, co im pokazywano nagle sami stali się przykładem do naśladowania, a ich naśladowcy staną się kolejnym takim przykładem. Wszystko to pokaże telewizja, a program zostanie przerwany blokiem reklamowym, z którego wpłyną pieniądze na sfinansowanie kolejnego "ambitnego" projektu.

Wayne Gale jest w filmie symbolicznym reprezentantem całej instytucji, jaką jest telewizja. Stanowi personifikację wszystkich jej cech, które krytykuje Stone - zakłamania, pogoni za pieniądzem, sławą i oglądalnością. Gale do końca walczy o popularność, nawet w obliczu śmierci. Paradoksalnie jednak nie jest tylko manipulatorem, lecz także jednostką zmianipulowaną przed media! To z resztą postać bardzo podobna do Suzanne Maretto z filmu Gusa van Santa Za wszelką cenę (1996) i Maxa Bracketta z Miejskiego obłędu (1998) Costy Gavrasa. To przecież telewizja jest winna postawie, która prezentują. Zafascynowani światem mediów postanowili sami w nim się znaleźć i dla niego pracować.

W jednej z ostatnich scen filmu Gale zostaje zastrzelony przez głównych bohaterów. Mickey mówi do niego przed rozstrzelaniem: "Nie chodzi o ciebie, egotyku. Nawet cię lubię. Ale jeśli cię puścimy, skończymy jak wszyscy. Zabijemy to co sobą reprezentujesz. To oświadczenie. Nie jestem pewien co ono znaczy... ale Frankenstein zabił dr Frankensteina" [22]. Gale dodaje po chwili: "Od dnia, w którym zabiliście, należycie do nas! Do widzów! Do mediów!" [23]. Zastrzelenie Gale'a to symboliczny protest pary morderców przeciwko medium, przez które zostali uprzedmiotowieni i zmanipulowani. Ale czy taki protest ma jakiekolwiek znaczenie? "Jedynym świadkiem pozostaje kamera. Telewizyjny przekaz z miejsca zbrodni urywa się i ginie w gąszczu innych, jemu podobnych" [24]. Fakt zgładzenia kolejnej ofiary nie jest żadnym wyjściem ani nawet protestem, tylko kolejnym krokiem pogrążającym dwójkę w beznadziejnym cyklu przemocy i manipulacji.

Truman - dziecko telewizji spod szklanego klosza.

Jednym z najbardziej zaangażowanych w tematykę telewizyjnej manipulacji filmem jest Truman Show Petera Weira z 1998 roku. Powstał w okresie, kiedy większości ludzi nie śniło się nawet o tym, że opowiedziana przez reżysera fikcyjna historia może stać się faktem, i to w zupełnie niedalekiej przyszłości.

Truman Show, to opowieść o mężczyźnie, który jest głównym bohaterem programu typu reality show. Był filmowany od fazy prenatalnej, przez wszystkie lata swojego życia. Niezwykłość sytuacji polega na tym, że Truman nie zdaje sobie sprawy z faktu, że każdy jego krok śledzą za pośrednictwem kamer telewizyjnych miliony widzów z całego świata, a rzeczywistość w której egzystuje - wyidealizowane miasteczko Seaheaven położone na niewielkiej wysepce - jest całkowicie sztuczna, wygenerowana na potrzeby programu. Podobnie osoby najbliższe Trumanowi, czyli żona, przyjaciel i matka są po prostu aktorami grającymi swoje role. Nad całością zaś czuwa demoniczny Christof, reżyser programu, który za pomocą sztabu podwładnych kontroluje życie Trumana.


Peter Weir wykazał się dużą umiejętnością przewidywania i zanim ktokolwiek usłyszał o programie "Big Brother", postanowił nakreślić hipotetyczną wizję przyszłości. W przeszłości pojawiały się jednak nieliczne próby stworzenia programu opartego na podobnym pomyśle. W 1973 roku amerykańska stacja telewizyjna PBS wprowadziła na ekrany program "An American Family" (Amerykańska rodzina), w którym kamery śledziły przez 7 miesięcy życie małżeńskie państwa Loud. Program stał się hitem, kiedy ich związek zaczął się rozpadać, a nastoletni syn Lance przyznał się do homoseksualizmu [25]. Historię podobnego telewizyjnego przedsięwzięcia opowiada Ron Howard w Ed TV, który powstał niespełna rok po filmie Weira.

Australijski reżyser posunął się jednak krok dalej w swoich przypuszczeniach. Przewidział, że powstaną programy, w których uczestnicy zostaną umieszczeni na pewnej zamkniętej przestrzeni, której nie będą mogli opuścić. W dodatku zostaną zupełnie odcięci od świata zewnętrznego - zegarków, telewizji, radia i telefonu. "W programach tego typu udało się telewizji po raz pierwszy nie tylko odtworzyć pewną rzeczywistość, tak jak to czyni np. reportaż, film dokumentalny, a nawet program publicystyczny, lecz stworzyć jakby "na nowo", niczym demiurg, określoną rzeczywistość, która trwa, inaczej niż wszelkie światy realne i telewizyjne, które znaliśmy do tej pory. Posługujemy się terminem przestrzeń, ponieważ ten nowy świat zbudowany jest według czasoprzestrzennych reguł kosmosu w którym żyje widz. Jest to uniwersalna zasada życia i sztuki. I rzeczywiście w programie Big Brother mamy do czynienia z grupą ludzi ograniczoną do pewnego mikrokosmosu w którym przyszło im żyć" [26] .

W przypadku programu "Big Brother" tą zamkniętą przestrzenią był Dom Wielkiego Brata, czyli bungalow z fragmentem ogródka odgrodzonego od realnego świata wysokim płotem. W przypadku amerykańskiego "Survivor" funkcję "więzienia" pełniła bezludna wyspa. W polskim reality show "Dwa światy" przestrzeń życiowa uczestników ograniczała się do dwóch domów, z których jeden był luksusowy, w drugim zaś panowały raczej spartańskie warunki. Reżyser Truman Show przewidział też umiejętnie, że nad uczestnikami będzie górować jeden "tajemniczy" człowiek obdarzony mocą sprawczą, do którego należeć będzie ostateczny głos w każdej sytuacji. Dziś postać, której filmowym odpowiednikiem jest Christof, to znany każdemu Wielki Brat.

Fakt, że programy typu reality show to niewyczerpane źródło dochodów stacji telewizyjnych nie jest tajemnicą. Są niezwykle popularne wśród widzów. Suzanne Fields przytacza w swoim artykule o reality show wypowiedź prezesa Fox Entertainment Group, który w wywiadzie dla New York Times stwierdził, że publiczność ma wielki apetyt na programy tego typu i obowiązkiem stacji telewizyjnych jest go zaspokajać [27]. Dlatego też można się łatwo domyślić, że twórcy takich programów muszą używać pewnych technik manipulacyjnych żeby zaskarbić sobie przychylność widzów i zapewnić jak największą oglądalność. Peter Weir demaskuje wszystkie te strategie w swoim filmie.

W filmie Weira mamy do czynienia z podwójnym przedmiotem manipulacji. Jest nim zarówno publiczność oglądająca losy Trumana, jak też, a może nawet przede wszystkim - on sam. Jest jak marionetka sterowana przez twórców programu, którzy pociągają za odpowiednie sznurki posługując się strategiami manipulacyjnymi, a wszystko to w celu usidlenia publiczności.

Początkowa sekwencja filmu, to czołówka programu wykorzystująca fragmenty wywiadów z reżyserem oraz aktorami. "Znudziło nas oglądanie aktorów i udawanych emocji. Mamy dość pirotechniki i efektów specjalnych. Świat w którym żyjemy jest do pewnego stopnia umowny, jednak w samym Trumanie nie ma ani krztyny fałszu. Nie ma scenariusza, nie ma stron z dialogami. Może to nie Szekspir, ale za to coś autentycznego. Samo życie" [28]. To słowa, które wypowiada Christof na samym początku. Kolejne sceny filmu dowiodą fałszu jego wypowiedzi oraz tego, jak ogromny wpływ na życie Trumana mają twórcy programu. Znamienna jest także wypowiedź aktora kreującego rolę "przyjaciela" Trumana: "To jest prawdziwe, autentyczne. W tym programie nie ma rzeczy zafałszowanych. Są one po prostu nadzorowane" [29]. W rzeczywistości jednak dialogi podawane są przez reżysera za pomocą słuchawek, a każdy odcinek opiera się na scenariuszu. Twórcy manipulują rzeczywistością Trumana w taki sposób, by prowokować pewne jego zachowania. Planują np. dokonać pierwszego w historii telewizji poczęcia na antenie. Wypowiedzi reżysera i aktorów, to czysta manipulacja wizerunkiem programu. Tomasz Witkowski opisuje ten proces w odniesieniu do kontaktów interpersonalnych, jednak można przenieść tę teorię także na grunt telewizyjny.

Strategia ta należy do manipulacji skoncentrowanych na samoocenie i wiąże się z pojęciem pozytywnej autoprezentacji. "Najprostszą metodą autoprezentacji jest opisywanie siebie" [30]. Stwierdzenie to może wydać się banalne, przede wszystkim dlatego, że większość ludzi stosuje ową technikę intuicyjnie, nie zdając sobie z tego sprawy. Polega ona na przedstawianiu siebie w jak najlepszym świetle, retuszując odpowiednio swój wizerunek poprzez ujawnianie cech pozytywnych i ukrywanie negatywnych. Używając określenia "nadzorowane" w celu określenia wydarzeń mających miejsce w programie, aktor sprytnie usypia czujność widzów i skutecznie odwraca ich uwagę od kategorii prawdy i fałszu. Wszak najważniejszym założeniem (lub raczej sloganem reklamowym) twórców programu Truman Show jest pokazywanie prawdy, w odróżnieniu od wszystkich innych programów telewizyjnych.

Jedną z najpopularniejszych strategii wywierania wpływu, jaką posługują się twórcy reality show są manipulacje emocjami. Jest to jedna z najskuteczniejszych metod sterowania ludzka psychiką, jednocześnie będąca jedną z najbardziej niebezpiecznych z punktu widzenia ofiary takich działań. Wszystko to za sprawą natury ludzkiego układu nerwowego, który reaguje na bodźce zewnętrzne jeszcze zanim informacja dotrze do naszej świadomości. "To daje nam bezpośredni pogląd na sytuacje manipulacyjne, w których wykorzystuje się emocje. Można sobie wyobrazić, jak działają te manipulacje, jeśli człowiek zaczyna działać szybciej, niż to sobie uświadamia" [31]. Dlatego też kontrola takich manipulacji jest raczej niemożliwa w przeciwieństwie np. do tych opartych na procesach poznawczych. Nie jesteśmy sobie bowiem w stanie uświadomić, że staliśmy się obiektem manipulacji, ponieważ proces ten odbywa się częściowo bez udziału naszej świadomości.

Głównym celem manipulacji twórców programu o Trumanie jest zatrzymanie bohatera na wyspie. Jest to niełatwe zadanie, ponieważ Truman, jak każdy młody człowiek, jest ciekaw otaczającego go świata. Reżyser ucieka się więc do najsilniejszej techniki manipulacyjnej, jaką jest wykorzystanie emocji związanych z poczuciem winy. Podczas wakacyjnej wycieczki żaglówką w głąb pobliskiej zatoki wykreowanej na potrzeby programu, na którą zabiera Trumana ojciec, twórcy wywołują złe warunki pogodowe. Ojciec chce zawracać, jednak mały Truman nalega na dalszą żeglugę. Po dramatycznych zmaganiach ze sztormowymi falami ojciec tonie na oczach chłopca. W gruncie rzeczy jest to jednak mistyfikacja prowadząca do wywołania traumatycznego lęku przed wodą, mającego swoje podłoże w poczuciu winy za śmierć ojca. W ten prosty sposób bohater zostaje uwięziony na wyspie. Zaś twórcy programu co jakiś czas na wszelki wypadek p odsycają jego uczucia. Dobrym tego przykładem może być rozmowa z Trumana z matką: "Kochanie... Masz wyrzuty sumienia. Chciałeś pływać podczas sztormu... Ale ja cię nigdy nie obwiniałam, Truman. Teraz też cię nie obwiniam" [32].

Autorzy show dbają także o skuteczne zniechęcenie bohatera do dalekich podróży poprzez media stworzone specjalnie dla niego. W radiu może on więc usłyszeć: "Części z uszkodzonego samolotu przelatującego nad Seahaven spadły na miasteczko. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń. Jak się dzisiaj macie? Macie chęć gdzieś polecieć? (...) Tu "Classical Klyne" zapomnijcie o ryzykownych lotach." [33]. W gazetach wciąż może czytać o tym, że Seaheaven zajmuje pierwsze miejsce w rankingach na najpopularniejsze miejsce na ziemi. Repertuar lokalnej telewizji pełen jest agitacyjnych pozycji. "A teraz czas na dobre "Stare kino". Dziś ulubiony przez wszystkich film: "Pokaż mi drogę do domu" Pochwała życia w małym miasteczku niosąca przesłanie, że nie trzeba wyjeżdżać z domu by poznać świat i że nie jest biedny ten kto ma przyjaciół" [34]. Ze ścian biur podróży straszą plakaty ostrzegające przed katastrofami lotniczymi.

Twórcy Truman Show uciekają się także do strategii wywierania wpływu nazywanej przez Tomasza Witkowskiego manipulacją poczuciem kontroli [35]. Truman poddawany jest sukcesywnie procesowi tzw. "treningu bezradności". Polega on na wywołaniu sytuacji, w której działania człowieka nie przynoszą żadnych efektów, a on sam dochodzi do przekonania o braku zależności pomiędzy zachowaniem a jego efektami. Wtedy pojawiają się objawy bezradności: pozbawienie motywacji do dalszego działania, zaburzenia w uczeniu się nowych zależności, obniżenie sprawności funkcjonowania intelektualnego, zaburzenia emocjonalne objawiające się stanami depresyjnymi i lękowymi, a także agresja i wrogość [36]. W szczególnych przypadkach może pojawić się skrajny syndrom wyuczonej bezradności zwany homo sovieticus. Termin ten oznacza człowieka, który czuje się wolny w obrębie swojej niewoli, a stan zniewolenia uważa za konieczność. Co więcej, może być nią nawet usatysfakcjonowany [37]. Truman na każdym kroku spotyka się z zaaranżowanymi sytuacjami, które mają na celu zniechęcenie go do wyjazdu z wyspy i wszelkie działania, które podejmuje w tym celu, kończą się fiaskiem. W szkole okazuje się, że nie ma już dzikich lądów, które można byłoby zdobyć, bo wszystko zostało już odkryte wcześniej. Biuro podróży nigdy nie dysponuje żadnymi wolnymi miejscami na wycieczki. Autobus rzekomo jadący do innego stanu, psuje się akurat w momencie, gdy Truman zajmuje w nim swoje miejsce. Gdy zaś Truman próbuje wydostać się z miasta samochodem, zatrzymuje go niespodziewany pożar lasu i katastrofa elektrowni atomowej.

Peter Weir skupia się w swoim filmie na tej fazie życia Trumana, w której bohater zaczyna przeczuwać, że być może stał się obiektem czyjejś manipulacji. Pierwszym sygnałem ostrzegawczym jest dla niego spotkanie z tajemniczą Sylvią, aktorką odtwarzającą rolę jednej z uczennic w college'u do którego uczęszcza Truman, która postanawia wyznać mu prawdę na temat programu. Aby ratować sytuację, twórcy programu wysyłają na miejsce zdarzenia rzekomego ojca dziewczyny, który dokonuje umiejętnej manipulacji wykorzystującej strategie deprecjacyjne. Informuje Trumana, że Sylvia jest chora na schizofrenię i nie można traktować poważnie tego, co mówi. Tym samym Sylvia zostaje wykluczona z programu, podobnie z resztą jak wszyscy "niewygodni" dla twórców aktorzy. Od tego jednak momentu Truman staje się ostrożny i bacznie obserwuje swoje otoczenie.

Christof nie ustaje w swoich działaniach do samego końca, nawet w momencie kiedy bohater show postanawia zawalczyć o swoją wolność, i przeciwstawić się manipulacji. Pokonuje lęk przed wodą i wypływa w morze w poszukiwaniu prawdy. Twórcy celowo manipulują pogodą tak, aby go przestraszyć i po raz ostatni odwołać się do lęku, który wywołali u bohatera w dzieciństwie. To nie tylko manipulacja wykorzystująca poczucie winy, lecz także manipulacja emocjami polegająca na wywołaniu huśtawki emocji u bohatera, tym samym pozbawiając go zdolności racjonalnego myślenia. Człowiek znajdujący się w sytuacjach stresowych lub skrajnie zmęczony nie jest w stanie działać skutecznie. Twórcy przewidują, że Truman pokona lęk przed wodą i dotrze do granic sztucznego świata. Zastosowanie sekwencyjnej huśtawki emocji w postaci sztormu i wywrócenia łódki do góry dnem, to przygotowanie do konfrontacji z bohaterem, próba pozbawienia go umiejętności podejmowania decyzji. Christof odzywa się do Trumana osobiście i próbuje nakłonić go do pozostania w programie za pomocą manipulacji odwołującej się do sentymentalnych uczuć bohatera, wykorzystując jednocześnie stres wywołany przez konieczność walki o życie w czasie wichury. Całe kłamstwo zostaje obnażone, gdy reżyser traci cierpliwość i krzyczy: "mówże do cholery! Jesteś w telewizji. Cały świat ogląda cię na żywo" [38] . Wtedy wychodzą na jaw jego intencje. Być może dzięki temu Trumanowi udaje się wyzwolić od manipulacyjnych strategii i opuścić program.

Jak zostało wspomniane wcześniej, Truman jest nie tylko ofiarą manipulacji. Jest także manipulacyjnym narzędziem w rękach twórców programu. Stosują oni prostą technikę manipulacji odwołującej się do kategorii samooceny. Jest to strategia nagminnie wykorzystywana przez telewizję. Psychologowie udowodnili, że człowiek darzy większą sympatią ludzi podobnych do siebie [39], "niezależnie, czy podobieństwo dotyczy wyznawanych przekonań, cech osobowości i charakteru, stylu życia czy doświadczeń życiowych" [40].

Truman, podobnie jak "gwiazdy" wszystkich reality show znanych z ekranów naszych telewizorów, nie jest cukierkową, nierealną postacią. Jest zwykłym, szarym człowiekiem o przeciętnej urodzie, przeciętnej inteligencji, przeciętnym stanie majątkowym, przeciętnej pracy, żyjący pod jednym dachem z przeciętną rodziną w przeciętnym miasteczku. Dzięki temu wzbudza zaufanie i zapewnia programowi wysoką oglądalność. Show z jego udziałem, to idealna przestrzeń do wynajęcia dla reklamodawców, którzy wykorzystują ją najczęściej za pomocą strategii product-placement (wszystkie przedmioty pojawiające się w programie można kupić) oraz kryptoreklamy do której często angażowani są aktorzy. Za przykład może posłużyć scena w której żona Trumana wraca z pracy i prezentuje małżonkowi nowy nóż kuchenny recytując jego pełną nazwę oraz zachwycając się jego jakością, wykonaniem i funkcjonalnością. Przyjaciel Trumana na każde spotkanie przynosi ten sam rodzaj piwa i zwraca się bezpośrednio do widzów z błogim wyrazem twarzy, wypowiadając kwestię: "To jest piwo!". W czasie gdy widzowie oglądają Trumana spożywającego kolację w dole ekranu pojawia się informacja: "Truman pije "Mococoa", sporządzone z najlepszych ziaren zebranych w górnych partiach Monte Nicarágua" [41]. Producenci show zarabiają także na sprzedaży "gadżetów" związanych z Trumanem. Nie odmawiają ich sobie nawet dwie staruszki kibicujące bohaterowi, trzymające na kolanach poduszkę z jego wizerunkiem.

Interesujący jest także telewizyjny sposób kreowania postaci reżysera programu - Christofa. To czysta manipulacja wykorzystująca wrodzone automatyzmy [42]. Jednym z nich jest skłonność do ulegania autorytetom i właśnie ona została użyta w celach wywarcia wpływu na odbiorców. Jest to biologicznie wrodzona cecha, przekazywana z pokolenia na pokolenie i występująca nie tylko w świecie ludzi, lecz także zwierząt. Dlatego jest silnie zakorzeniona w naszej psychice i powoduje, że takim manipulacjom niezwykle ciężko jest się przeciwstawić. Dowodzą tego szokujące wyniki eksperymentów psychologicznych przeprowadzone przez Milgrama w 1974 roku, z których wynika, że człowiek działający pod wpływem autorytetu jest zdolny nawet do stosowania przemocy w stosunku do innych ludzi [43]. Dzieje się tak bez względu na wiek, płeć czy wykształcenie. Stąd duża skuteczność reklam wykorzystujących postaci "ekspertów", w tym np. lekarzy. Wystarczą podstawowe akcesoria kojarzone z wykonywanym zawodem, np. biały kitel, fotel dentystyczny, aby przyjąć wypowiedź takiej osoby bezkrytycznie lub wykonać posłusznie jej polecenia.

Christofa charakteryzuje starannie wypracowany image "twórcy-reżysera". Elementami tego wizerunki jest przede wszystkim strój, na który składa się m.in. ekstrawagancki beret, który od razu sugeruje, że mamy do czynienia z profesjonalnym artystą. Nie bez znaczenia pozostaje także otoczenie, w którym filmowany jest Christof podczas wywiadów telewizyjnych - studio filmowe umieszczone w realistycznej atrapie księżyca - tego samego, który Truman obserwuje na sztucznym niebie każdej nocy. Dodatkowo osoba Christofa owiana jest tajemnicą, a on sam kreowany jest niemalże na wzór Boga-stwórcy. Dziennikarz zapowiada wywiad z reżyserem: "Nie odchodźcie od odbiorników, za chwilę połączymy się z salą księżycową na 21 piętrze "Ekosfery Omnicamera". Tam spotkamy się z największym tele-wizjonerem świata, projektantem i architektem świata w świecie, czyli Seahaven Island. Przed państwem Christof... Zanim rozpoczniemy chciałbym podziękować panu w imieniu telewidzów za udzielenie zgody na ten wywiad. Wiemy jak bardzo ma pan napięty harmonogram i jak bardzo dba pan o swoją prywatność. To dla nas wielki zaszczyt". Trudno oprzeć się tak precyzyjnie skonstruowanemu przez telewizję autorytetowi. Jest to kolejna manipulacja mająca na celu wyeliminowanie prób przeciwstawienia się polityce programu. Odwołując się do wrodzonych automatyzmów twórcy Truman Show pozbawiają się konieczności prowadzenia dyskusji na niewygodne, kontrowersyjne tematy. Jak bowiem osoba tak profesjonalna jak Christof może się mylić lub podejmować działania nieetyczne...

Przekrój wiekowy widowni Truman Show jest niezwykle zróżnicowany. Program oglądają po prostu wszyscy. Przypuszczenia Weira sprawdziły się całkowicie w przypadku prawdziwych reality shows, jak np. "Big Brother". Ten fenomen także można wytłumaczyć za pomocą powyższej strategii manipulacyjnej. W show pojawiają się ludzie w różnym wieku, dlatego każdy może odnaleźć postać, z którą łatwo jest się identyfikować. Programy tego typu są adresowane raczej do klasy średniej. Nie bez powodu, w końcu to najliczniejsza klasa w większości państw. Reality shows, to po prostu fabryka pieniędzy sterowana głównie za pomocą strategii wywierania wpływu na ludzi.

Truman, Mickey, Mallory...

To nie przypadek, że postanowiłam dokonać analizy właśnie Urodzonych morderców i Truman Show. Wybór spośród kilkunastu filmów dotyczących manipulacyjnego działania telewizji, które powstały w ostatnich dziesięciu latach nie był trudny. Oba te filmy doskonale uzupełniają się merytorycznie i chociaż zestawienie ich ze sobą może się wydać kontrowersyjne, jest wiele powodów, które zaważyły na tym, że wybrałam właśnie dzieła Stone'a i Weira.

Przede wszystkim oba te obrazy mówią o manipulacji łamiącej wszelkie normy etyczne, przekraczającej dopuszczalne granice moralności. Dodatkowo czynią to w sposób ekstremalny, stawiając bohaterów wobec najbardziej niebezpiecznych strategii wpływu.

Zestawienie tych dwóch tytułów, to także próba pokazania, że można mówić o manipulacji jednakowo dobitnie i "głośno" posługując się zupełnie różnymi środkami filmowego wyrazu. Urodzeni mordercy, to niezwykle ekspresyjny obraz, którego formę można śmiało uznać za eksperymentalną, a pod pewnymi względami wręcz nowatorską. Jest bogatym kolażem elementów wizualnych i dźwiękowych, charakteryzuje się przerysowanym aktorstwem. Niektórzy krytykują Stone'a za to, że "poddaje historię dwojga zakochanych w swym fachu morderców tak intensywnej obróbce montażowej, że widz z seansu (...) wychodzi zmęczony i oszołomiony. Parafraza sloganu McLuhana - medium is the message - oddaje istotę problemu. Liczba przywołanych przez film znaczeń jest tak wielka, ze zerują się one nawzajem I efektem jest myślowa pustka" [44]. Trudno wszak zgodzić się z tym stwierdzeniem poddając analizie merytoryczną wartość przekazu Urodzonych morderców .

Truman Show, to z kolei przykład kina zrealizowanego w bardziej tradycyjny sposób. Może nie do końca zgodnie z regułami kina klasycznego - Peter Weir jest zbyt dużą indywidualnością twórczą - jednak po części czerpiąc ze środków wyrazu kina stylu zerowego, szczególnie w pierwszej połowie filmu, gdzie mamy do czynienia z przezroczystością przekazu, do momentu ujawnienia przez Weira kulisów powstawania programu. Nie umniejsza to jednak intensywności przekazu, którego moc porównywalna jest z mocą przekazu Stone'a.

Truman Show i Urodzeni mordercy to filmy, w których pokazano największe spektrum strategii manipulacyjnych wykorzystywanych przez telewizję. Można w nich odnaleźć niemal wszystkie techniki, o których jest mowa w pracy Tomasza Witkowskiego.

Oba filmy koncentrują się na reakcjach masowej publiczności manipulowanej przez telewizję. Cechą wspólną tych zachowań jest zafascynowanie bohaterami, bowiem Truman oraz Mickey i Mallory, to postaci, z którymi łatwo jest się utożsamić. Każde z nich jest w pewnym sensie "przedstawicielem" mas. Truman ze względu na swoją przeciętność, zaś Mickey i Mallory ze względu na to, że sami najpierw będąc anonimowymi ofiarami manipulacji, stali się gwiazdami telewizyjnego show, "produkującego" kolejne zdegenerowane pokolenie morderców, uzyskując tym samym status narodowych symboli Ameryki - godnych do naśladowania.

W obu filmach mamy także do czynienia z osobami reprezentującymi instytucję telewizji. W Urodzonych mordercach rolę tę pełni postać Wayne'a Gayle'a, zaś w Truman Show - Christof. Chociaż z pozoru wydają się dwoma różnymi osobami, w gruncie rzeczy przyświecają im te same cele i są tak samo wyrafinowanymi manipulatorami. Co ciekawe, obaj ponoszą porażkę. Co więcej, obydwaj ponoszą ją z rąk swoich ofiar!

Interesujące wnioski przynosi także porównanie samych głównych bohaterów. Mickey i Mallory oraz Truman to ludzie w podobnym wieku, którzy stali się ofiarami wyrachowanej telewizyjnej manipulacji. Bohaterowie obu filmów żyją w "więzieniu". Cała trójka została w nim osadzona już w dzieciństwie. Truman nawet zanim przyszedł na świat. Jego postać, to wręcz metafora zniewolenia przez telewizję, mężczyzna jest przecież fizycznie uwięziony w Seaheaven i niemal ubezwłasnowolniony. Z kolei Mickey i Mallory żyją w więzieniu własnej psychiki, zepsutej przez telewizję.

Trumanowi udaje się przeciwstawić manipulatorom i wybrać wolność. Jednak w kontekście sceny wjazdu na pustynię wieńczącej czołówkę Urodzonych morderców, o której pisałam już wcześniej, wolność, którą wybiera Truman może okazać się pozorna i mieć charakter chwilowy. Przecież po opuszczeniu Seaheaven jego życie może okazać się w takim samym stopniu przepełnione manipulacją. Zwraca na to uwagę Christof w scenie finałowej: "Posłuchaj Truman, w realnym świecie jest niewiele więcej prawdy, niż w świecie który dla ciebie stworzyłem. Te same kłamstwa, ta sama obłuda" [45]. Ucieczka od manipulacji, według Stone'a, może prowadzić do nikąd: na pustynię, odludzie, do miejsca całkowicie odizolowanego od świata. W tym kontekście pozytywne i optymistyczne z pozoru zakończenie filmu australijskiego reżysera może zmienić swój wydźwięk.

Z drugiej zaś strony, Mickey i Mallory w pewnym sensie podobnie jak Truman przeciwstawiają się manipulacji. Zabijają Wayne'a, jako reprezentanta instytucji telewizji i postanawiają zacząć nowe życie. Wayne ma być ich ostatnią ofiarą, a moment jego śmierci - początkiem ich lepszego jutra. Na końcu widzimy parę bohaterów jadących charakterystycznym amerykańskim rodzinnym samochodem w towarzystwie gromadki dzieci. Nie jest to jednak optymistyczne zakończenie. Biorąc pod uwagę degrengoladę moralną tych postaci, trudno jest uwierzyć, że ich życie będzie wyglądało normalnie.

Także zakończenia obu filmów są do siebie bardzo podobne. Zapatrzeni w ekran widzowie przełączają telewizor na inny kanał, zupełnie tracąc zainteresowanie historią bohatera. Losy Trumana, podobnie jak pary zabójców z filmu Stone'a, giną w gąszczu innych przekazów telewizyjnych i odchodzą do lamusa w tej samej sekundzie, w której zostaje przerwana transmisja. Dzisiejsza telewizja oferuje bowiem dziesiątki takich samych Trumanów czy urodzonych morderców. Widzowie stają się powoli znieczuleni i zobojętniali. Dlatego w miarę pogłębiania się tego procesu telewizja musi uciekać się od coraz nowszych i intensywniejszych działań manipulacyjnych w celu zdobywania odbiorców. Błędne koło zostaje zamknięte. Historia Mickey, Mallory oraz Trumana wydaje się być ekstremalna. Skoro jednak ich losy odeszły w niepamięć gdy tylko zniknęli z ekranu telewizora, jaki program będą musieli wymyślić producenci by zapewnić sobie oglądalność?

Najciekawszy wniosek, który można wysnuć porównując oba te filmy to taki, że pomimo dzielących je różnic formalnych i z pozoru także merytorycznych, ich wydźwięk jest w gruncie rzeczy taki sam.

Przegląd pozostałych tytułów

Na zakończenie pragnę dokonać krótkiego przeglądu pozostałych tytułów, które stały się inspiracją do podjęcia problemu telewizji jako narzędzia manipulacji.

W tym samym roku, w którym swoją premierę mają Urodzeni mordercy na ekrany wchodzi film Reberta Redforda Quiz Show, podejmujący problem manipulacji, która miała miejsce w rzeczywistości w latach pięćdziesiątych, w jednej z amerykańskich stacji telewizyjnych. Okazało się, że jeden z najpopularniejszych teleturniejów jest reżyserowany do tego stopnia, że uczestnicy znają pytania przed programem.

W 1996 powstaje film Za wszelką cenę Gusa Van Santa. Scenariusz tej, po części kryminalnej, historii krąży także wokół tematu manipulacji. Bohaterka tego filmu, to kolejny produkt-wytwór telewizyjnego świata. Całkowicie zafascynowana "szklanym ekranem" dziewczyna z prowincji postanawia zrobić karierę w myśl zasady "cel uświęca środki". Przy okazji staje się podobna do postaci typu Wayne'a Gale'a z Urodzonych morderców, manipulując wszystkimi wokół i wykorzystując swoją pozycję do osiągnięcia zamierzonego celu. Reżyser obnaża strategie manipulacyjne związane przede wszystkim z autoprezentacją (czyli skoncentrowane na samoocenie) oraz techniki wpływu wykorzystujące wrodzone automatyzmy, m.in. posłuszeństwo autorytetom.

W roku 1998 oprócz Truman Show pojawiają się jeszcze trzy tytuły podejmujące temat telewizyjnej manipulacji. Dwa z nich, to podobne do siebie ze względu na konwencję gatunkową filmy, dodatkowo połączone osobą Dustina Hoffmana, który w obu gra główną rolę. Pierwszy z nich to Fakty i akty Barrego Levinsona, dotyczący manipulowania informacją w procesie tworzenia wiadomości telewizyjnych, w celu zatuszowania "niewygodnych" dla klasy rządzącej tematów. Drugi, to Miejski obłęd w reżyserii Costy Gavrasa, tematyką zbliżony do Faktów i aktów,
bo także traktujący o manipulowaniu informacją, tym razem jednak w celu wywołania taniej sensacji, posługując się tragedią innych ludzi.

Trzeci film nie mówi o manipulacji w sposób bezpośredni i wyłamuje się całkowicie z wszelkich konwencji gatunkowych. To autorski film austriackiego reżysera Michaela Haneke Funny Games. Jest to obraz podejmujący momentami przewrotną grę z widzem, zwracając się bezpośrednio do niego. Twórca oskarża nas - widzów o znieczulenie na agresję i zło, do którego przywykliśmy oglądając telewizję do tego stopnia, że oglądanie brutalnych scen sprawia nam przyjemność i satysfakcję. To jeden z nielicznych filmów, który pokazuje jedne z najbardziej krwawych scen jakie można było do tej pory oglądać w kinie, jednocześnie nie czyniąc tego tylko dla bezmyślnej rozrywki, ale poruszając problem przemocy w mediach, podobnie z resztą, jak czyni Oliver Stone w Urodzonych mordercach. Film wywiera ogromne wrażenie ze względu na dużą dawkę realizmu.

Rok 1999, to kolejne filmy, w których główną oś fabuły stanowi telewizja. Ed TV Rona Howarda, to swoista ideowa kontynuacja Truman Show, różniąca się jednak tym, że bohater świadomie godzi się na ingerencję kamer w jego osobiste życie. Reżyser udowadnia, że telewizja nie potrzebuje tak ekstremalnych warunków odizolowania i zamknięcia, jak miało to miejsce w przypadku Trumana, by brutalnie wtargnąć w intymną sferę życia jednostki. Kolejna przerażająca wizja negatywnych skutków, jakie przynieść mogą programy typu reality show, obnażająca kulisy telewizyjnej produkcji, która traktuje człowieka jak narzędzie do zarabiania pieniędzy.

Drugi film to Miasteczko Pleasantville w reżyserii Gary'ego Grossa. Nastolatek zafascynowany czarno-białym serialowym światem wyidealizowanego amerykańskiego przedmieścia, za sprawą tajemniczych okoliczności trafia wraz ze swoją siostrą do wewnątrz tego świata. Jednak rzeczywistość serialu, która z drugiej strony ekranu wydawała się o wiele wspanialsza od tej prawdziwej, nagle okazuje się być światem zbyt idealnym, przesłodzonym i nie nadającym się do normalnego życia. Proste czarno-białe wartości okazują się być po prostu... nudne. Wszystko zaczyna się zmieniać, gdy siostra popełnia pierwszy grzech. Bohaterowie serialu odkrywają radość prawdziwego życia. Z pozoru nie jest to film wpisujący się w ramy tematu tej pracy. Nic bardziej błędnego. Historia ta jest bowiem metaforą procesu przeciwstawiania się telewizyjnej manipulacji, jaką jest w tym przypadku kreowanie wyidealizowanych światów w filmach i serialach.

W roku 2000 pojawiają się kolejne trzy tytuły, z których jeden, podobnie jak Miasteczko Pleasantville, opisuje proces przeciwstawiania się telewizyjnym strategiom wpływu. To Człowiek z księżyca Milosa Formana, który jest historią życia autentycznej postaci - słynnego amerykańskiego showmana - Andy'ego Kaufmana. Ten człowiek także mógł stać się przedmiotem i narzędziem telewizyjnej manipulacji, jednak miał odwagę sprzeciwić się jej i mimo wszystko pozostać sobą. Co ciekawe, Kaufman był mistrzem manipulacji, ale manipulacji nie mającej nic wspólnego z telewizyjnymi strategiami wpływu. Wykorzystywał ją jedynie w celu zapewnienia swoim widzom znakomitej rozrywki lub sprowokowania do przemyśleń. W jego przypadku pojęcie to nabiera pozytywnego znaczenia, wszystko bowiem dzieje się "z przymrużeniem oka".

Kolejny film, to sensacyjna komedia Siostra Betty Neila LaBute'a, o dziewczynie z prowincji zakochanej w bohaterze serialu o lekarzach. Jest to film o tyle interesujący, że podejmuje problem zatracenia umiejętności rozróżniania prawdy od telewizyjnej fikcji.

Jednym z najważniejszych filmów, jakie powstały na temat manipulacji telewizji jest wybitne Requiem dla snu Darrena Aronofsky' ego. Na oczach widzów rysuje się stopniowa, dramatyczna autodestrukcja bohaterów. Z punktu widzenia tematu mojej pracy ważny jest wątek matki, samotnej starszej kobiety, która dowiaduje się, że została wybrana jako uczestnik do jej ulubionego programu. Aronofsky rysuje przerażającą wizję kondycji współczesnego społeczeństwa oraz stawia jednoznaczną diagnozę telewizji jako medium, które traktuje ludzi przedmiotowo. Reżyser czyni to za pomocą tak dynamicznych środków wyrazu, że nie można przejść obojętnie wobec problemów które porusza.

W roku 2002 na ekrany weszła błyskotliwa czarna komedia Ziemia niczyja, za którą Danis Tanović został nagrodzony Oskarem i Złotym Globem w kategorii najlepszego filmu zagranicznego. Jednym z wątków filmu jest nadmierna ingerencja mediów w tragiczne wojenne wydarzenia (wojna w Jugosławii) w celu wywołania sensacji i tym samym podwyższenia oglądalności.

W roku 2003 na polskich ekranach pojawił się film Macieja Ślesickiego Show, którego akcja toczy się w programie reality show. Jest to poniekąd próba oceny tego typu programów, niestety jednak za bardzo przysłania ją tania sensacyjna fabuła. Warto jednak wspomnieć o nim ze względu na to, że jest to film rodzimej produkcji.

Przypisy

1. T. Witkowski, Psycho-manipulacje. Oficyna Wydawnicza UNUS, 2000, s. 16
2. J. Feuer, Telewizja na żywo, [w:] Pejzaże audiowizualne. Film, wideo, komputer. Red. A. Gwóźdź, Kraków 1997
3. Tamże
4. T. Witkowski, Psycho-manipulacje. Wyd.cyt.
5. A. Dąbrówka, E. Geller, R. Turczyn, Słownik synonimów. MCR, Warszawa 1993
6. T. Maruszewski, E. Ścigała, Nasze wyprane mózgi łowców. "Charaktery", 7, 1999, s. 12-18
7. Kofta, Malak, 1981 [za:] R. Nawrat, Manipulacja społeczna - przegląd technik i wybranych wyników badań. "Przegląd psychologiczny", 1989, Tom XXXII, Nr 1, s.125-154
8. Tamże
9. Tamże
10. T. Witkowski, Psycho-manipulacje. Wyd. cyt.
11. Tamże
12. T. Witkowski, Psycho-manipulacje. Wyd. cyt.
13. Fragment wypowiedzi Olivera Stone'a pochodzi z filmu dokumentlanego Chaos Rising: The Storm Around Natural Born Killers. Reż. Charles Kiseyak, USA, 1996
14. R. Cialdini, Wywieranie wpływu na ludzi. Teoria i praktyka. Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk 1993
15. Tamże
16. R. Liebert, R.A. Baron, Some immediate effects of televised violence on children's behavior. Developmental psychology, 1972, s.469-475
17. D. Chateau, Efekt zappingu, [w:] Pejzaże audiowizualne. Film, wideo, komputer. Red. A. Gwóźdź, Kraków 1997
18. Cytat z filmu
19. D. Zaborek, Gdzie jest misja? Rozmowa z profesor filozofii Barbarą Skargą. Wyd. cyt.
20. Cytaty z filmu
21. D. Zaborek, Gdzie jest misja? Wyd. cyt.
22. Cytat z filmu
23. Cytat z filmu
24. M. Pyka pod kier. Dr Iwony Sowińskiej, Kino najnowsze w dobie internetu i technologii cyfrowych. Wokół mediatyzacji i medializacji kultury współczesnej. Uniwersytet Śląski w Katowicach, Wydział filologiczny, Instytut nauk o kulturze, Katowice 2002
25. S. Fields, When Reality Degrades Us All. The Washington Times, 30.01.2003
26. R. Sapeńko, J. Kostecka, Telewizyjna przestrzeń społeczna - nadrealne socium w programie Big Brother. Uniwersytet Zielonogórski. Źródło internetowe.
27. Tamże
28. Cytat z filmu
29. Cytat z filmu
30. T. Witkowski, Psycho-manipulacje. Wyd. cyt.
31. T. Witkowski, Psycho-manipulacje. Wyd. cyt.
32. Cytat z filmu
33. Cytat z filmu
34. Cytat z filmu
35. T. Witkowski, Psycho-manipulacje. Wyd. cyt.
36. T. Witkowski, Psycho-manipulacje. Wyd. cyt.
37. Tamże
38. Cytat z filmu
39. T. Witkowski, Psycho-manipulacje. Wyd. cyt.
40. R. Cialdini, Wywieranie wpływu na ludzi. Teoria i praktyka. Wyd. cyt.
41. Cytat z filmu
42. T. Witkowski, Psycho-manipulacje. Wyd. cyt.
43. S. Milgram, Obedience to authority. Harper & Row, New York 1974
44. B. Kosecka, A. Piotrowska, W. Kocołowski, Panorama kina najnowszego 1980-1995 Leksykon. Wyd. cyt.
45. Cytat z filmu

Anna Korosadowicz - artykuł pochodzi ze strony filmoznawców Uniwersytetu Jagielońskiego.